..zamiast życzeń na Wielkanoc 2020 roku

Czy jest coś wart Zbawiciel, który nawet siebie nie może wybawić od śmierci?

To pytanie rozbrzmiewa w każdym kolejnym pokoleniu w czasach, które zgodnie określamy latami PO CHRYSTUSIE...

I rzeczywiście – śmierć Jezusa na krzyżu i Jego pozorna nieobecność zawsze są kamieniem zgorszenia...

Jednak tych, którzy chcą widzieć więcej, kontemplacja krzyża przekonuje, że przecież była to droga wyznaczona przez wolę Boga i objawiona w Piśmie.

Ramy treściowe Wielkiego Postu miały być w tym roku takie same – pochylając głowy na posypanie ich popiołem, duchowo byliśmy gotowi na jakieś formy obumierania, które miało być właśnie wchodzeniem w przepaść męki Zbawiciela.

Z drugiej strony – tegoroczny Wielki Post kończy się jakże inaczej niż dotychczasowe; doświadczamy ogołocenia i nowości, których nie planowaliśmy w ramach wielkopostnych umartwień.

 Zatem błogosławieni, którzy ograniczenia, związane z pandemią, potrafią wpisać w doświadczenie krzyża, by następnie zobaczyć je w świetle Zmartwychwstania!

Wszystkim moim Parafianom, drogim dzieciom, młodzieży,  chorym i każdemu z osobna życzę, aby fakt pustego grobu był zawsze znakiem zwycięstwa życia nad śmiercią i miłości nad obojętnością.